á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Książka ma w sobie sporo uroku i autentyczności. Maria Wiernikowska nie kreuje się na nieomylnego przewodnika czy ekspertkę od pielgrzymowania, lecz dzieli się własnymi przeżyciami, wątpliwościami i obserwacjami. Dzięki temu opowieść zyskuje osobisty charakter, który może być dla wielu czytelników jej największą zaletą.
Nie sposób jednak nie zauważyć pewnej chaotyczności narracji. Momentami książka sprawiała wrażenie zbioru luźnych refleksji i skojarzeń, które nie zawsze układały się w całkowicie spójną całość. W moim przypadku nie było to jednak wadą na tyle istotną, by zepsuć odbiór lektury. Potraktowałem tę publikację właśnie jako bardzo osobisty zapis drogi — zarówno tej fizycznej, prowadzącej do Santiago de Compostela, jak i tej wewnętrznej.
Sama perspektywa Wiernikowskiej na pielgrzymkę okazała się dla mnie interesująca. To nie jest książka o pokonywaniu kilometrów czy praktyczny przewodnik po szlaku. Znacznie bardziej skupia się na człowieku, jego emocjach, wspomnieniach i refleksjach pojawiających się podczas wędrówki.
To pozycja specyficzna i momentami nierówna, ale jednocześnie szczera i napisana z dużym zaangażowaniem. Myślę, że szczególnie przypadnie do gustu osobom ceniącym bardziej osobiste niż reporterskie oblicze twórczości Marii Wiernikowskiej.
📖 07:38 · 01.06.2026 · 53/2026 · (P)